Wędrówka do wnętrza duszy
Początek podróży
Nasza podróż rozpoczyna się od Wędrowca, arkanu wszelkiego początku. Jest on częścią nas i tak pozostanie aż do końca naszej wędrówki przez życie. Jeżeli za punkt wyjścia przyjmiemy obecne wcielenie to można tę kartę określić mianem Głupca, chociaż bardziej pasowałoby tabula rasa. Rozpatrując ją natomiast w sensie kolejnej inkarnacji można spierać się o słuszność nazwy Głupiec. Nasza podświadomość przechowuje przecież pamięć poprzednich wcieleń, rzecz tylko w tym, iż nie potrafimy sięgnąć do tej skarbnicy wiedzy i doświadczeń, gdyż musimy się uczyć, a nie wykorzystywać gotowe wzorce i schematy postępowania. W tym kontekście słuszniejsze będzie nazwanie początkowego arkanu Wędrowcem, który jednak nie ustrzeże się błędów, pomyłek, dozna nie jeden raz goryczy porażki, ale także sukcesu. Sensem jego wędrówki jest poznanie prawd duchowych. Poznanie a nie automatyczne przejęcie jako jedynie słusznych i prawidłowych. Duchowych prawd nie można przejąć niczym pałeczki w sztafecie, bo stają się martwe. Muszą być odkrywane na nowo i na nowo formułowane, jeśli mają zachować swoją duchową treść, żywotność i zdolność sycenia duszy. Takie jest prawo duchowego rozwoju, wzrostu, a z niego z kolei wypływa konieczność przeżywania i kontemplowania tych samych prawd w coraz to nowej szacie. To jest nieustający proces przestrzennego i czasowego stawania się. Wędrowiec jest dziecięco ufny, radosny radością niewinnego dziecka, pełny wiary, że podoła trudom podróży. Podejmuje wyzwanie życia i rozpoczyna wędrówkę, nie zważając na możliwe wydarzenia, krzywdy, jak i radości. Nowonarodzony Wędrowiec jest świeży, otwarty, spontaniczny. Mówi, co czuje i myśli, kocha bez zahamowań miłością bezwarunkową, miłością Chrystusową. Skrzywdzony zamyka się w sobie, nie potrafiąc zrozumieć dlaczego go zraniono. Nie został stworzony z określonym zestawem predyspozycji i cech charakteru, lecz będzie tym, co z siebie uczyni w żmudnym procesie kształtowania się, na ile wykorzysta swoje moce, ograniczone jedynie jego własną intensywnością dążenia.
Wędrowiec w znaczącym stopniu odstaje, jeśli można tak rzec, od pozostałych arkanów. Zero, widniejące na jego karcie, nie jest zwykłym numerem. Pozostaje bowiem dokładnie w środku, w centrum systemu liczenia, położone pomiędzy pozytywnym (dodatnim) a negatywnym (ujemnym). Narodziny Wędrowca sytuują go dokładnie w środku jego własnego, indywidualnego wszechświata. W tym wcieleniu, przed rozpoczęciem wędrówki przez bezdroża życia, jest pusty, gotowy do zapisania owego zera swoim życiem. Przepełnia go jednak pragnienie podążania przed siebie, uczenia się, zapisania owej tabula rasa.
- czytaj dalej: 1
Mandala Duszy, Dariusz Cecuda